Zaloguj się
UNIWERSUM

UNIWERSUM

Podziękowania

(Staraliśmy się zachować oryginalną pisownię...)

Krzysztof:

Witam Was serdecznie

Pragnę podziękować Tobie Wiesiu a także Twojemu mężowi za doskonałe
warsztaty i super atmosferę.

Oboje tworzycie wspaniałą parę z której warto brać przykład.

Oprócz wiedzy otrzymanej, uświadomiłem sobie, że potrzebuję popracować
nad swoim ego.

Ręka czuje się coraz lepiej.

Pozdrawiam cieplutko.

Krzysztof z ostatnich warsztatów w Wa-wie.

Bożena P., Lublin:

Witam.

Wiesiu, Arturze bardzo dziękuję za spotkanie z Waszym udziałem, w którym uczestniczyłam w sobotę 28.5.2011r.
Forma w jakiej przekazaliście nam wiedzę ( Wiesiu tu ukłon w Twoją stronę) spowodowała że pięć godzin minęło jak pięć minut i wciąż mam niedosyt i chętnie poświęcę kolejne godziny by słuchać następnego wykładu.
Mam nadzieję, że będę miała taką okazję. A tymczasem    Postanawiam, że teraz z przyjemnością i  łatwością czytam polecone książki. dzięki nim mam dużą wiedzę i stosuję ją w praktyce.

Jesteście niezwykli.

Pozdrawiam, Bożena P.  Lublin

Ania S.:

Wiesiu!

Naprawiłam  lodówkę, która teraz mrozi jak igloo, wcześniej było w niej ciepło. Dostałam kwiaty, super kolację od męża na rocznicę ślubu. Od 2 lat nawet na święta nie dawał mi prezentów. Po kilku latach marazmu, agresji rozmawiamy normalnie.
W pracy poprawa.

Jesteś dla mnie boska!
Wielkie podziękowania!

Ania S.

Gabrysia
- Zmniejszenie gorączki dwupunktem:

U mojej wnuczki była wysoka gorączka 39. Leki nie działały, ani okłady. Temperatura nie spadała.
Po dwupunkcie temperatura się ustabilizowała. W związku z dużym stresem córka dostała wysokiego ciśnienia. Zastosowałam dwupunkt i bez leków wszystko się unormowało u córki.

Gabrysia

Gabrysia
- Wyleczenie guzku tarczycy 2013r:

Miałam zdiagnozowane guzki tarczy wielkości 0,8 i 0,6 i kilka mniejszych, moje wyniki krwi były bardzo złe, poziom białych krwinek wynosił 2,6( norma 5). Nie brałam leków z uwagi na nietolerancję przez jelita. Gdy poznałam pracę z dwupuktem – zastosowałam goi nastąpiły potężne zmiany w moim organizmie. Wszystko jest teraz idealne książkowe. Wyniki wykazują że guzki znikły, białe krwinki są w normie, pozostałe wyniki są doskonałe, jestem szczęśliwa. DZIĘKUJĘ

Gabrysia

Gabrysia i Renata
- Mgła:

Jadąc z koleżanką samochodem w nocy, na trasie była gęsta mgła. Widoczność wynosiła około 2-3 m. Jazda samochodem była wprost niemożliwa. Po dwupunkcie mgła się rozstępowała wokół naszego auta. To było niezwykłe. Mogłyśmy jechać w miarę swobodnie. Trasa był jeszcze odległa do pokonania, pomyślałyśmy ze przydałaby się dobra kawa… i poczułyśmy zapach kawy jakby ktoś nam w samochodzie zaparzył KAWĘ. Nie miałyśmy żadnej kawy, która mogłaby się rozlać, lub rozsypać, aromat kawy czułyśmy wyraźnie obie.

Gabrysia i Renata

Renata i Gabrysia
- Jak pogodzić zwaśnione psy:

Podczas naszego spotkania 2 psy zaczęły niesfornie się zachowywać, ujadać, mocno zakłócając nasze rozmowy. Niezbyt były zainteresowane naszymi uwagami. W końcu do pokoju wpadła moja córka i podniesionym głosem powiedziała: „znacie te różne techniki to zróbcie coś z tymi psami, bo wytrzymać nie można". Spojrzałyśmy na siebie z uśmiechem i zrobiłyśmy dwupunkty. Psy się uspokoiły i do końca naszego spotkania nie sprawiały problemu.

Renata i Gabrysia

Renata
- Harmonijne spotkanie służbowe:

Pracuję w urzędzie. Zwykle gdy mamy ważne narady następują różne zakłócenia a to w postaci niespodziewanych wizyt, czy tez namolnych telefonów. W związku z faktem, ze spotkania są ważne i zawsze trwają około 1 godziny postanowiłam zrobić dwupunkt z intencja ze spotkanie odbywa się w sposób harmonijny, bez zakłóceń. Podczas spotkania telefon nie dzwonił przez 1h ani jeden raz, był spokój, po raz pierwszy nikt nie przeszkadzał w naszym spotkaniu. Godzina minęła zaczęły się telefony i przychodzili petenci.

Renata

Renata
- Jak działa pobieranie archetypów:

Moja córka studiuje. Podczas tworzonych projektów miała dużo skomplikowanych obliczeń, rysunków. Z użyciem technik kwantowych wysyłam do mieszkania konstruktora, pobierając archetyp od obliczeń i rysunków. Córce udało się wszystko zrobić w sposób sprawny i wszystko potrafiła wyliczyć, czym sama była zdumiona.

Renata

Renata
- Wyleczone liszaje na nogach:

Od jakiegoś czasu miałam na nogach liszaje. Nie stosowałam żadnych środków farmakologicznych. Po zastosowaniu dwupunktu liszaje zaczęły znikać. Aktualnie zostały po niech niewielkie plamki.

Renata

Renata
- Wyleczenie przepukliny brzusznej:

Od dawna po ciężkim dźwiganiu miałam przepuklinę brzuszną. Była widoczna gołym okiem, oraz można ją było wyczuć dotykając brzuch. Po stosowaniu dwupunktu, przepuklina się cofnęła, pozostał skóra zewnętrzna – jakby pusty bąbel.

Renata

Renata
- Zmiany w ciele -zniekształcone ułożenie palców u stóp i wyprostowanie sylwetki:

Od dziecka ( a mam już słuszny wiek )miałam zniekształcone ułożenie palców u stóp. Palce u stóp nachodziły na siebie i były przykurczone, co nie wyglądało zbyt estetycznie. Od kiedy pracuję z dwupunktem zauważyłam że palce się wyprostowały. Nastąpiły też inne zmiany w moim ciele – moja sylwetka się, zmniejszyła się moja waga. A co najważniejsze odkryłam, że przestałam kuleć !!! Czego przyczyną było 2krotne złamanie tej samej nogi. Co prawda złamania się różniły; było to łamanie w śródstopiu, a ponowne w kostce. Od tamtej pory kulałam. Teraz chodzę wyprostowana i nie kuleje, czasami odczuwam Jeszce lekki ból w tej nodze.

Renata

Zuzanna Bartosz
- Dwupunkt jest to rewelacyjna metoda.:

Pozwoliłam sobie na wyjście poza ograniczenia, poza rozumienie, poza pojmowanie.
Poszerzyłam świadomość bycia. Wszystko jest w zasięgu mojej ręki, wszystko jest dostępne, wszystko jest możliwe.
Poczułam się twórcą swojego życia, kreatorem własnej przyszłości.
Życie stało się dla mnie lekkie i przyjemne, pełne magii i cudów.
Poczułam ogromny szacunek do siebie i do całego wszechświata, radość z istnienia i godność życia.
Dziękuje Boskiej Obecności we mnie za inspiracje za natchnienie za możliwość spotkania wspaniałego Mistrza - Wiesi Bakaj.
Jestem wdzięczna.
Niech Twoja ścieżka Wiesiu będzie pełna światła.

Zuzanna Bartosz

Beti
- Zmiany moim życiu:

Zmiany w moim przypadku cały czas są. Widzę jak odrywam się od rzeczywistość z przed warsztatów/przede wszystkim dotarło do mnie w 100% że to my kreujemy swoje życie, wcześniej wydawało mi się że żyję świadomie ale nie było to tak do końca-miałam obawy szczególnie o kwestie finansowe jak każda żyjąca istota na Ziemi. Po warsztatach zrozumiałam jeszcze bardziej jak to wszystko jest stworzone w sposób doskonały, a CAŁY WSZECHŚWIAT otacza nas NAJWIĘKSZĄ TROSKĄ. Świadomie chciałam zmiany i ją otrzymałam. Przykładem mojej prośby- jest całkiem nowa grupa klientów w moim gabinecie -TAK O NAGLE. Wiem że jeszcze wiele zmian czeka mnie na mojej drodze, więc TWORZE.

ŚCISKAM I POZDRAWIAM BETII

Barbara
- Moja „Przygoda”:

Swoją przygodę z ME zaczęłam w zeszłym roku latem, kiedy to koleżanka robiła mi tzw dwupunkt.Za każdym razem moje ciało mocno reagowało i też dużo zmieniało się w moim życiu. Ponieważ zajmuję się również innymi technikami samorozwoju trudno mi było stwierdzić, że to akurat dwupunkt był przyczyną tych zmian.
Kiedy jednak poszłam na warsztat do Wiesi I stopień, a już po 2 miesiącach II stopień przekonałam się jaka to fantastyczna metoda.
W połowie X moja przyjaciółka wracała do domu do Australii. Pod koniec pobytu w Polsce rozchorowała się - miała boleści brzucha, biegunkę, nic nie mogła jeść. Można powiedzieć- nic strasznego, tylko, że przed Nią była daleka podróż. Zrobiłam dwupunkt na uzdrowienie i usunięcie przyczyny, która wywołała dysharmonię w ciele a także na skrócenie czasu podróży. Kiedy później rozmawiałyśmy nie mogła się nadziwić jak to możliwe, że tylko ostatnie 5 godzin pamięta bo trochę czytała i zdążyła obejrzeć 1 film, kiedy usłyszała,że będą lądować. Ona dosyć często podróżuje ( w Londynie mieszkają Jej dzieci a i w Polsce ma rodzinę ) i długi lot samolotem zawsze był wielkim stresem, ponieważ nigdy nie zdarzyło Jej się usnąć choć to tyle godzin. Tym razem przespała większość podróży i obyło się bez żadnych sensacji zdrowotnych.
Nawiasem mówiąc moją intencją było, żeby podróż z 23 czy 25 godzin skróciła się do około 8; a tu proszę Wszechświat uznał, że 8 to też dla Niej za dużo - wystarczy 5. Po prostu super.

Barbara

Ania S.
- Quantec:

Jedno z bardzo znaczących i zauważalnych działań programu "Odchudzanie".
Po miesiącu nadawania programu nie zauważyłam wprawdzie oznak chudnięcia natomiast drastyczną zmianę w żywieniu - przejście na dietę Raw Food.
Dość łatwo zaczęłam dietę, ważne to to że mam dużą wiedzę na temat zdrowego żywienia z zakresu dietetyki, kuchni Pięciu Przemian, Makrobiotyki.
Wejście w okresie zimy na tak "drastyczne żywienie" nie było by bez zmiany w podświadomości możliwe. Po prostu uznałabym to za szaleństwo. Samopoczucie jest Świetne, nie ma objawów wychłodzenia organizmu i nie ma odczucia głodu. Po prostu świetnie.

Pozdrawiam Ania S.

Beata
- Techniki kwantowe, to część mojego życia:

Zabawa z matrycą i dwupunktem stała się częścią mego życia. Techniki kwantowe stosuję na co dzień do prostych potrzeb np. zamawiam miejsce na zaparkowanie samochodu w centrum miasta i zawsze działa. Od czasu kiedy zaczęłam stosować techniki kwantowe mam inne postrzeganie rzeczywistości i mojego bytu na Ziemi. Coraz bardziej dostrzegam więcej poza ziemskim życiem i mam Świadomość wędrówki mojej duszy, dla której obecne życie jest jednym z wielu doświadczeń. Techniki kwantowe stosuję w wielu sytuacjach ; czasami żeby wydłużyć czas abym zdążyła zrobić to co powinnam, aby dana sprawa została załatwiona jak najlepiej dla mojego najwyższego dobra. Jestem w zaufaniu i spokoju że tak jest. Mam w sobie więcej harmonii i zrozumienia.
Dziękuję Wiesiu za Twa cudowną energię, którą promieniujesz i niezwykłą wiedzę którą tak wspaniale, z lekkością i łatwością potrafisz się podzielić.
Z wdzięcznością i szacunkiem

Beata

Beata
- Podrażnienie skóry:

Siostra wyszła ze szpitala z mocno podrażnionym, czerwonym i swędzącym miejscem po wenflonie. Miała transfuzję krwi. Po zrobieniu dwupunktu swędzenie natychmiast ustąpiło, obrzęk i zaczerwienienie zaczęło łagodnieć.

Beata

Beata
- Ustąpienie zapalenia oskrzeli:

Moja Mama, która ma już ponad 70lat, zaczęła mocno kaszleć, nie była w stanie prawidłowo oddychać, nie mogła spać w nocy. Kaszel się nasilał. Stan zapalny trwał już któryś dzień, więc zachęcałam Mamę żeby jednak lekarz Ją zobaczył. Mama wie że zajmuję się technikami kwantowymi, więc zaprotestowała że do lekarza nie pójdzie i mama robić te swoje tam… Postanowiłam więc skorzystać z wiadomości z II stopnia warsztatów i zamontowałam Mamie urządzenie radioniczne ustaliłam intencję oraz tryb działania. Włączyłam opcje turbo- czyli przyśpieszone działanie urządzenia z intencją podania inhalacji na oskrzela. 2 dni było lepiej i później znowu było pogorszenie –postanowiłam ponownie podłączyć urządzenie ale zmieniałam intencje na „regeneracja i wyleczenie układu oddechowego, również w wersji turbo. TĄ noc Mam przespała i zaczęła normalnie oddychać. Stan zapalny ustąpił, bez podania leków.

Beata

Beata
- Zmiana żywienia:

Postanowiłam dać intencję o zmianę mego odżywiania, konstruując ją szczegółowo. PS spożywałam produkty nie koniecznie zdrowe; ciastka, słodycze, pieczywo. Po dwupunkcie zauważyłam że mam łaknienie na zieleninę, owoce w dużym natężeniu. Aktualnie nie zwracam uwagi na słodycze, choć w domu mam czekolady i ciastka, nie mam zapotrzebowania na pieczywo!!! Nawet przestały mnie interesować żółte sery. Zaczęłam robić zielone koktajle- rewelacja!!!! Jadam sałatki warzywne. Nie mam również ochoty na produkty gotowane. Jestem sama zdumiona. Przy tym schudłam w krótkim czasie ( ok. 10 dni )3kg i czuję się świetnie. Zakupiłam sobie kilka książek na temat surowego jedzenia i koktajli. Jestem na etapie doktoryzowania się i czuje że otworzyły się przede mną drzwi, których nigdy nie dostrzegałam. Odkrywam smaki na nowo. To fantastyczne.

Beata

Ania
- Dwupunkt doświadczenia:

Warsztaty uświadomiły mi, że własnymi myślami i nastawieniem kreujemy swoją rzeczywistością. Często łapie się na tym, że obawiam się czegoś, zupełnie bezpodstawnie, ale to już ukierunkowuje mnie w tą kiepską stronę nawet krótkie zdania: uważaj, bo sobie coś zrobisz, nie potrafię tego zrobić, jestem w tym kiepska, nie umiem tego, ta pogoda jest okropna, tego się nie da zrobić, nie lubię go itp. Opowiem o kilku moich dwupunktach małych i dużych.
Pierwszego dnia na warsztatach czułam, że bierze mnie przeziębienie – dreszcze, łamanie w kościach – czułam, że jutro będę totalnie chora. Na ćwiczeniach jedna intencja była poświęcona dobremu samopoczuciu następnego dnia, którego bardzo potrzebowałam.
Niewiarygodne, ale następnego dnia byłam całkowicie zdrowa i nie zachorowałam też później.
Myślę, że większe intencje nie realizują się z dnia na dzień, ale rzeczywistość powoli się przeprogramowuje i jeżeli jesteś uważna(y) to widzisz to. Nawet jak to mówi Wiesia najpierw coś totalnie musi się rozsypać, żeby wróciło na prawidłowe tory.
Prowadzę restauracje główną bolączką była zbyt mała kuchnia, co powodowało nieład, dyskomfort pracy, oczywiście na bałagan mieli wpływ zatrudnieni ludzie. Przez to, że kuchnia była mała klienci długo czekali na dania.
Zrobiłam dwupuknt. Kuchnia jest czysta, pracownicy pracują komfortowo w harmonii, są zadowoleni z pracy, czują się doceniani, klienci są zadowoleni z naszej kuchni jest ich coraz więcej.
Ten dwupunkt cały czas jest realizowany.
Kolejność była taka najpierw zwolnił się kucharz pracowity, ale bałaganiarz – nie umiejący pracować z zespołem – przyjęłam to spokojnie mimo tego, że nie było tego w planach.
Zaczęłam szukać nowego – zrobiłam dwupuknt – w naszej restauracji jest kucharz dla nas najlepszy i nie mam dylematu z jego wyborem.
W trakcie rekrutacji przyjęłam tą zasadę, że zostanie ten właściwy, więc jak informowali mnie, że nie mogą, „bo coś tam” to przyjmowałam to bardzo spokojnie przecież wszystko dla mnie jest zaplanowane. Rekrutacja uświadomiła mi, że żaden ceniony kucharz nie będzie chciał pracować w tak małej kuchni.
Wymyśliłam, że kuchnię odrobinę powiększę, bo nie ma innych możliwości. Po rozmowie z osobą decyzyjną okazało się, że jest rozwiązanie. Dzisiaj (a minęło od dwupunktu trzy miesiące) kuchnia jest nowa, duża i czysta wszystkim pracuje się w niej komfortowo. Teraz przygotowujemy się do nowego sezonu i jestem pewna, że będą również klienci. Wrócił stary kucharz, co także przyjęłam ze spokojem. Myślę, że to nie koniec mojego dwupunktu.
Istotny jest ten spokój, który mam w sobie i dała mi go matryca energetyczna.
Jeszcze jeden mały dwupunkt.
Dwa tygodnie po warsztatach (październik) z Wiesią zauważyłam, że na stopie między palcami wyrosła mi kurzajka. Naczytałam się jak to po dwupunkcie takie tam błahostki znikają następnego dnia. Pełna entuzjazmu wieczorem wypowiedziałam w myślach intencje. Rano sprawdzam jest.
Zostawiłam to, ale co jakiś czas sprawdzałam jej wielkość miałam wrażenie, że się zmniejsza.
W grudniu całkowicie zniknęła.
Oczywiście jest wiele dwupunktów, które do końca nie zadziałały, ale tłumaczę sobie, że musi upłynąć dłuższy czas i ja muszę być gotowa na tę zmianę. Z drugiej strony dlaczego nie próbować zawsze jest szansa na lepszą rzeczywistość

Ania
Copyright © 2012-2020 Uniwersum, Artur Bakaj
Design - I-ZI.biz :: CMS - I-ZI cms2.0